Przejdź do głównej zawartości

Posty

WTI – czyli co ta nasza ropa znowu kombinuje?

Ropa WTI ostatnio zachowuje się jak ktoś, kto wstał lewą nogą. Cena kręci się w okolicach 57–58 dolarów, a rynek wygląda, jakby kompletnie nie miał siły na sensowny ruch w górę. Dlaczego tak jest? Bo świat zużywa mniej energii niż wcześniej (szczególnie Europa i Chiny trochę przyhamowały), producenci ropy nie trzymają dyscypliny jak w wojsku — tu ktoś dorzuci więcej, tam ktoś obetnie mniej… i robi się nadpodaż, technicznie wykres krzyczy „słabo, słabo, słabo”. Ale! Ropa to nie jest spokojny towar — jeden konflikt, jedna decyzja OPEC, jeden pożar w rafinerii i potrafi zrobić skok jak kot na laserowy wskaźnik.  To teraz najważniejsze: jak to ogarnąć, nawet jeśli nie jesteś traderem? To nie porada inwestycyjna, tylko moje sugestie — Ty decydujesz i zarządzasz ryzykiem. Poniżej masz prosty i zrozumiały plan działania — zero żargonu, zero „mądrzenia się”. Kluczowe poziomy – czyli gdzie ropa lubi się zatrzymać Okolice 56 USD – to jest taki „troskliwy misiek”. Często tu cena h...
Najnowsze posty

Kiedy rynek robi „psikusa”, a ja udaję, że mam wszystko pod kontrolą

Są dni, kiedy wykresy tańczą dla mnie jak na prywatnym koncercie — trend jak po sznurku, sygnały klarowne, zlecenia wchodzą jak masło. A potem przychodzi ten drugi typ dni: rynek wstaje lewą nogą, a ja patrzę na swoje pozycje i zastanawiam się, czy to jeszcze handel, czy już jakiś eksperyment psychologiczny. Przyznajmy to: trading to sport ekstremalny. Nie potrzebujesz skoku na bungee, żeby poczuć dreszczyk adrenaliny — wystarczy jedna świeca, która postanowiła być mądrzejsza od Twojej strategii. Wykres rusza w przeciwnym kierunku, a Twoje myśli w sekundę przechodzą od „Ładnie idzie!” do „Czy ja to w ogóle umiem?”.  Ech, życie traderki 😅 Każdy mentor powtarza: „Trzymaj się planu” . Świetna rada, naprawdę. Szkoda tylko, że w prawdziwym świecie mózg ma tendencję do włączania trybu paniki dokładnie wtedy, kiedy powinien działać jak lodówka — chłodno i konsekwentnie. W piątek rynek zrobił gwałtowny zwrot. Wiecie co zrobiłam? Zamknęłam pozycję szybciej, niż zdążyłabym powi...

Już wkrótce: mój najnowszy ebook o psychologii inwestowania z kobiecej perspektywy!

To już prawie ten moment! Po wielu godzinach pisania, analizowania, śmiania się z własnych błędów (i kilku drobnych kryzysach egzystencjalnych 😉) mogę wreszcie zdradzić: mój nowy ebook o psychologii inwestowania z kobiecej perspektywy jest gotowy do premiery! Nie znajdziesz w nim nudnych wykresów ani magicznych formuł, które „gwarantują zysk”. Znajdziesz za to prawdę o emocjach, decyzjach i wewnętrznej sile, jaką każda z nas wnosi na rynek – często nawet o tym nie wiedząc. Opowiadam o tym, jak strach potrafi zjeść najlepszy plan, jak ego lubi udawać, że wie lepiej, i jak odnaleźć równowagę między intuicją a logiką. Bo inwestowanie to nie tylko liczby. To też my – nasze emocje, przekonania i historie, które nosimy w głowie. Ten ebook to mój hołd dla wszystkich kobiet, które inwestują, uczą się, próbują, czasem się potykają, ale nigdy nie rezygnują. 💪 📅 Premiera już niedługo! Obserwuj mnie tutaj lub na Instagramie, żeby nie przegapić dnia, w którym ebook wyląduje w sprzeda...

Złoto na serio — kruszec, który lubi dramaty (i moja kawa też)

No więc — złoto. Nie jest to romans z przedmieść, to raczej skomplikowana relacja: czasem czułe spojrzenia, częściej oczekiwanie, kiedy znowu zrobi nam psikusa. Na 3 listopada 2025 mamy cenę spot w okolicach czterech tysięcy dolarów za uncję — różne źródła pokazują drobne odchylenia, ale obraz jest jasny: rynek jest gorący, a kruszec trzyma formę.  Poniżej znajdziesz dwa wykresy, które przygotowałam — wykres dzienny (Rys. 1) i wykres 4-godzinny (Rys. 2). Dane użyte w wykresach bazują na publicznie dostępnych notowaniach XAU/USD (między innymi: Twelvedata, Investing, MyFxBook, TradingEconomics).  Patrzę na wykres dzienny i myślę: „tu jest historia kilku dni, które mówią ‚przemyśl swoje ruchy’”. Widzisz tam krótkie i dłuższe średnie kroczące — zachowują się raczej neutralnie, lekko schodząc w stronę konsolidacji, co sugeruje, że potrzeba mocnego impulsu, żeby złoto ruszyło dalej w górę. Wczesne październikowe wzrosty pozostawiły po sobie silne poziomy oporu i wsparci...

Dzień Oszczędzania… i Dzień Rozrzutności. Czyli święto finansowych rozterek

Tak, dobrze czytasz. 31 października to nie tylko Halloween, ale też Światowy Dzień Oszczędzania. Brzmi nobliwie: świnka-skarbonka, monety lśniące jak w bajce Disneya, motywacyjne cytaty o budowaniu kapitału krok po kroku... Tyle że, ironia losu – tego samego dnia obchodzimy też Dzień Rozrzutności. Jakby Wszechświat chciał nam powiedzieć: „Spokojnie, możesz i odkładać, i trwonić – byle z klasą!”. Oszczędzanie: nudne, ale genialne Nie ma co ukrywać – oszczędzanie nie brzmi seksownie. Nie kupisz za to lajków, nie wstawisz na Instagram „looku” z nowym budżetem w Excelu. Ale to właśnie te małe, niepozorne decyzje – „nie kupię dziś kawy na mieście”, „nie kliknę kup teraz o 23:47” – tworzą Twoją finansową niezależność. Oszczędzanie to nie kara. To strategia przetrwania i wolności. Rozrzutność: grzech, który ma swoje zalety Z drugiej strony – kto nie lubi czasem poszaleć? Kupujesz coś, co absolutnie nie jest Ci potrzebne, ale daje Ci czystą radość. I wiesz co? To też ma wartość. B...

Święty Graal istnieje… i nazywa się dyscyplina

Słowo daję, gdybym dostawała złotówkę za każdym razem, gdy ktoś zapyta mnie: „A jakiej strategii używasz?” ...to nie potrzebowałabym już handlować. Serio. Kupiłabym kawalerkę w Warszawie, może nawet z balkonem. Nie wiem, skąd się wzięło to przekonanie, że w tradingu istnieje magiczna formuła, która zawsze działa. Taki przepis na krezusa w trzech krokach: 1. Otwórz wykres. 2. Znajdź idealne wejście. 3. Zainkasuj milion. Tylko że… nie. To tak nie działa. I jeśli szukasz Świętego Graala w postaci strategii, setupu czy wskaźnika – to mam złą i dobrą wiadomość. Zła: nie istnieje. Dobra: istnieje coś lepszego – dyscyplina . 🎯 Strategia to tylko mapa. Ale to Ty trzymasz kierownicę. Każdy trader, który działa dłużej niż miesiąc, ma jakąś strategię. Albo dwie. Albo pięćdziesiąt. Problem w tym, że większość z nich zmienia strategię szybciej niż ja zmieniam tapetę w telefonie. Kiedy coś nie działa – bach, nowa metoda. Wczoraj price action, dziś Fibonacci, jutro AI i machine learning...

Szpilki, wykresy i adrenalina - jak wygląda trading z kobiecej perspektywy

Zanim zaczęłam tradować, myślałam, że największe emocje w życiu kobiety to moment, gdy promocja na buty kończy się dokładnie w chwili, gdy próbujesz dodać rozmiar do koszyka. Myliłam się. Rynek finansowy to zupełnie inna liga emocji. To połączenie thrillera psychologicznego z rollercoasterem i odrobiną rosyjskiej ruletki. I choć na pierwszy rzut oka wygląda to jak świat chłodnych kalkulacji, analizy technicznej i wykresów, to prawda jest taka, że trading to bardziej walka z samą sobą niż z rynkiem . A kiedy jesteś kobietą w tym świecie – bywa jeszcze ciekawiej. 👠 Kobieta na rynku, czyli egzotyczny gatunek Kiedy pierwszy raz pojawiłam się na forum tradingowym, ktoś zapytał: „Serio? Kobieta w tradingu? Ty to tak hobbystycznie, czy dla chłopaka?” Nie, kochany. Dla siebie. I z pełnym przekonaniem, że umysł ścisły nie ma płci, a intuicja to nie wada, tylko tajna broń. Przez lata utarło się, że trading to domena facetów – z miną pokerzysty, w ciemnym pokoju, przy trzec...